vs. 
PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów 3:2 (25:20, 13:25, 25:21, 22:25, 15:13)
PGE Skra Bełchatów: Miguel Falasca, Stephane Antiga, Bartosz Kurek, Michał Bąkiewicz, Daniel Pliński, Marcin Możdżonek, Piotr Gacek (libero) oraz Radosław Wnuk, Maciej Dobrowolski, Miłosz Hebda.
Asseco Resovia Rzeszów: Rafael Redwitz, Mikko Oivanen, Aleh Akhrem, Marcin Wika, Wojciech Grzyb, Bartosz Gawryszewski, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Tomasz Kusior, Ivan Ilić, Paweł Papke.
Już przed meczem w roli faworyta stawiano Skrę Bełchatów.Dotąd nigdy Resovi Rzeszów nie udało się wygrać z tym rywalem.Do tego meczu przystąpili jednak z mocno zmienionym składem i nowymi nadziejami.Początek meczu zdecydowanie dla Skry.Już na początku udało im się odskoczyć na pare punktów i tak do połowy pierwszego seta systematycznie ją powiększali.Zawodnicy z Rzeszowa mieli problem z kończeniem pierwszych akcji.Jednak po paru wygranych punktach złapali swój rytm i ich gra wyglądała dośc dobrze.Nawet pod koniec seta przejeli incjatywę jednak strata punktowa była za wysoko i przegrali pierwszego seta do 20.
W końcówce drugiego seta widać było ,że Rzeszowianie złapli wiatr w żagle.Zaczeli grac naprawdę dobrze i pokazali to na początku drugiego seta.Na początku gra toczyła się punkt za punkt.Jednak gdy na zagrywce znalzał się Redwitz poszła seria i Rzeszów odskoczył na pare punktów.W dalszej częscie seta Rzeszowianie grali fanastycznie zyskując coraz większą przewagę.W tym secie wyróznił się zdecydowanie Marcin Wika ,który grał bardzo dobrze w ataku i miał kilka udanych bloków.Ostatecznie Rzeszów wygrał tego seta do 13.
Przed trzecim setem wydawało się ,że Rzeszów jest na fali i Skrze może być trudno wrócic do gry.Jednak już na samym początku Rzeszów dał się Skrze rozkręcic.Bełchatowianie odskoczyli na 2-3 punkty.Cały trzeci set to praktycznie gra punkt za punkt.Bełchatów cały czas miał leką przewagę dopiero w koncówce Rzeszów wyrównał.Naprawdę trzeci set stał na bardzo wysokim poziomie.Dużą klasę w ataku pokazywał Fin Oivanen.Wedlug mnie set przegrany przez Rzeszowian dzięki trenerowi.W koncówce kompletnie nie trafiona podwójna zmiana w momencie gdy Resovia była w gazie.
Przed setem czwartym naprawdę nie wiedziałem czego możn się spodziewać.I znowu od początku zarysowała się mała przewaga tym razem zespołu Rzeszowa.Bełchtowianie co kilka piłek nadrabiali by znowu tracic dystans.Kolejna swietna partia Akhrem i Redwitz.Jednak cięzko kogoś wyróznic bo cały zespół grał wyśmienicie.Znów bardzo ciekawa końówka jednak pod kontrolą Rzeszowa.
Patrząc na historie poprzednich setów i gry na przemian wydawało się,że tb będzie należał własnie do Skry.I właśnie od początku Bełchatów narzucił swój styl gry i wyszedł na prowadzenie.W tej parti praktycznie wszystkie piłki były grane do Bartka Kurka i większość kończył.I tak było do stanu 12 do 8 .Wtedy trener Travica wprowadził podwójną zmianę ,ale prawdopodobnie tylko na podwyższenie bloku jak zrobił to w 4 secie.Na zagrywce był świetny Akhrem.I gdy wydawało się ,że Skra ma wszystko pod kontrolą poszła seria i Resovia wyrównała.Pewnie błedem było po stracie zagrywki nie wprowadzenie zmian powrotnych i zostawienie Ilica i Papke.Skra ponownie odskoczyła na dwa punktyi tego się już nie dało nadrobic.
Podsumowując mecz to można powiedziec ,że był to świetny pojedynek.Dużo emocji wyrównan gra.Wreszcie Resovia pokazał ,że potrafi powalczyć z Bełchatowem.Szkoda ,że nie udało się przełmac tej złej seri ,ale dwa ugrane sety dobrze rokują.Bełchatów gra mocno osłabiony.Gdy wrócą Winiarski i Wlazły ten zespół będzie jeszcze mocniejszy.Jednak i Rzeszów będzie mocniejszy.Jest kilku nowych zawodników i ten zespół musi się do końca zgrać.Jednak już można powiedzieć ,że w Rzeszowie przeprowadzono sietne transfery.Zwłaszcza mam na myśli Akhrem , który dziś zagrał fantastycznie i Redwitz.Brazylijczyk fantastycznie kierował grą zespołu , widać że jest to klasowy zawodnik .